Nasza relacja z Bogiem jest zarówno prywatna, jak i publiczna, i potrzebujemy obu. Zacznijmy od naszej publicznej interakcji z Bogiem – uwielbienia. Możliwe jest oddawanie czci Bogu, gdy jesteśmy sami, ale termin uwielbienie zwykle sugeruje coś, co robimy publicznie. Angielskie słowo „wielbienie” jest powiązane ze słowem „wart”. Ogłaszamy wartość Boga, kiedy Go czcimy.

Ta deklaracja wartości składa się zarówno prywatnie, w naszych modlitwach, jak i publicznie, w słowach i pieśniach uwielbienia. 1 Piotra 2:9 mówi, że jesteśmy wezwani do głoszenia chwały Bożej. Wynika z tego, że jest to deklaracja publiczna. Zarówno Stary, jak i Nowy Testament ukazują lud Boży, który wspólnie oddaje cześć, jako wspólnota.

Biblijny model, zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie, polega na tym, że pieśni są często częścią uwielbienia. Piosenki wyrażają niektóre emocje, jakie mamy z Bogiem. Piosenki mogą wyrażać strach, wiarę, miłość, radość, pewność siebie, podziw i wiele innych emocji, jakie mamy w naszej relacji z Bogiem. Nie wszyscy w zborze przeżywają te same emocje w tym samym czasie, ale mimo to śpiewamy razem. Niektórzy członkowie wyrażali te same emocje na różne sposoby, za pomocą różnych piosenek i różnych stylów. Mimo to nadal śpiewamy razem. „Mówcie ze sobą psalmami, hymnami i pieśniami duchowymi” (Efezjan 5:19). Aby to zrobić, musimy się spotkać! wiara, religia, duchowość

Muzyka powinna być wyrazem jedności – ale często jest powodem niezgody.

żne kultury i różne grupy wiekowe w różny sposób wyrażają chwałę dla Boga. Większość kościołów ma reprezentowanych kilka kultur. Niektórzy członkowie chcą uczyć się nowych piosenek; niektórzy chcą używać starych piosenek. Wydaje się, że Bóg lubi jedno i drugie. Lubi psalmy, które mają tysiące lat; lubi też nowe piosenki. Niektóre ze starych pieśni – psalmy – nakazują nowe pieśni:Śpiewajcie radośnie Panu, sprawiedliwi; godzi się, aby prawi go chwalili. Chwalcie Pana na harfie; rób mu muzykę na dziesięciostrunowej lirze. Zaśpiewaj mu nową piosenkę; graj umiejętnie i krzycz z radości. (Psalm 33:1-3)

W naszej muzyce musimy brać pod uwagę potrzeby ludzi, którzy mogą uczestniczyć w naszych nabożeństwach po raz pierwszy. Potrzebujemy muzyki, która będzie dla nich znacząca, muzyki, która wyraża radość w sposób, który uznają za radosny. Jeśli śpiewamy tylko te piosenki, które nam się podobają, wysyłamy wiadomość, że dbamy o własny komfort bardziej niż o innych ludzi. Nie możemy się doczekać, aż nowi ludzie zaczną przychodzić, zanim zaczniemy uczyć się piosenek w stylu współczesnym. Musimy się ich nauczyć, abyśmy mogli śpiewać je sensownie.

Muzyka to tylko jeden aspekt naszych nabożeństw. Uwielbienie to coś więcej niż wyrażanie emocji. Nasza relacja z Bogiem obejmuje również nasze umysły, nasze procesy myślowe. Część naszej interakcji z Bogiem przybiera formę modlitwy. Jako zgromadzony lud Boży rozmawiamy z Bogiem. Chwalimy go nie tylko poezją i pieśnią, ale także zwykłymi słowami i normalną mową. A biblijnym przykładem jest to, że modlimy się razem, jak również indywidualnie.

Bóg to nie tylko miłość, ale także prawda.

Jest składnik emocjonalny i składnik faktyczny. Potrzebujemy więc prawdy w naszych nabożeństwach i znajdujemy prawdę w Słowie Bożym. Biblia jest naszym najwyższym autorytetem, podstawą wszystkiego, co robimy. Kazania muszą opierać się na tym autorytecie, a nasze pieśni powinny być zgodne z prawdą.

Ale prawda nie jest jakąś mglistą ideą, którą możemy dyskutować bez emocji. Prawda Boża wpływa na nasze życie i serca. Wymaga od nas odpowiedzi. Wymaga całego naszego serca, umysłu, duszy i siły. Dlatego kazania muszą mieć znaczenie dla życia. Kazania powinny przekazywać koncepcje, które wpływają na to, jak żyjemy i jak myślimy przez cały tydzień, w domu iw pracy.

Kazania muszą być prawdziwe, oparte na Piśmie Świętym. Kazania muszą być praktyczne, skierowane do prawdziwego życia. Kazania muszą być emocjonalne, wzywające do szczerej odpowiedzi. Nasze uwielbienie obejmuje słuchanie Słowa Bożego i odpowiadanie na nie ze skruchą i radością z zbawienia, które daje.

Kazania możemy słuchać w domu.

Dostępnych jest wiele dobrych kazań. Ale to nie jest pełne doświadczenie kościoła. Jako forma kultu jest to tylko częściowe zaangażowanie. Brakuje wspólnotowego aspektu kultu, w którym wspólnie śpiewamy uwielbienie, w którym wspólnie odpowiadamy na Słowo Boże, w którym zachęcamy się nawzajem do urzeczywistniania prawdy w naszym życiu.

Niektórzy wierzący nie mogą uczestniczyć w nabożeństwach z powodu złego stanu zdrowia. Tracą – o czym większość z nich dobrze wie. Modlimy się za nich i wiemy też, że naszym obowiązkiem jest odwiedzanie ich, aby umożliwić im wzajemną służbę (Jk 1:27). Chociaż zamknięci chrześcijanie mogą potrzebować fizycznej służby, często są w stanie służyć innym w sposób emocjonalny lub duchowy. Mimo to chrześcijaństwo polegające na przebywaniu w domu jest wyjątkiem, który wynika z konieczności. Nie tego oczekuje Jezus od swoich zdolnych do pracy uczniów.